Blog

 

Jak rozwiązać problem z posadzką? Historia pewnej realizacji

Jak rozwiązać problem z posadzką? Historia pewnej realizacji

Houston mamy problem! Co się dzieje? Mamy problem z posadzką! To znaczy? No miała wyglądać super, ale…Co z nią jest nie tak? Przyjedź, sam zobaczysz…

Z poprzedniego artykułu wiecie, że Inwestor zdecydował się na tańszego wykonawcę posadzek betonowych. Miała być posadzka reprezentacyjna, a wyszło jak wyszło. I to nastarczyło Inwestorowi potężnego bólu głowy.

W tym artykule pokażę Ci dlaczego nowiutką posadzkę trzeba było reanimować. Opowiem Ci na jaki krok zdecydował się Inwestor i kto podjął się ratowania posadzki. Zobaczysz też z jaki skutkiem została przeprowadzona misja ratunkowa. Czy ta historia ma swoje szczęśliwe zakończenie?

Dlaczego problem z posadzką to głównie problem Inwestora?

Ale zanim do tego przejdziemy, zastanówmy się nad tym dlaczego spaprana posadzka to zmartwienie Inwestora, a nie Generalnego Wykonawcy czy posadzkarza.

Zwykło się mawiać, że kredyt do miliona złotych, to problem klienta, kredyt powyżej miliona to problem banku. Nie inaczej jest w tym przypadku. Ostatecznie Inwestor ma możliwości dochodzenia swoich praw do usunięcia wad i usterek. Może egzekwować to od Generalnego Wykonawcy, a ten od firmy posadzkarskiej.

W przypadku wykonani aprac niezgodnie z umową sprawa jest ewidentna. Ale jest jeden mały problem. Już pewnie się domyślacie…procedury reklamacyjne, oględziny, dobieranie metody naprawczej, wybór wykonawcy posadzek, to wszystko trwa. Inwestor chce skończyć Inwestycję, uruchomić budynek, zacząć przyjmować klientów. A na to wszystko zaczyna brakować już czasu.

Dlatego Inwestor musiał z jednej strony ruszyć oficjalnie całą procedurę, która będzie toczyła się swoim torem, a z drugiej strony musiał szukać rozwiązania problemu.

Dlaczego posadzkę trzeba było reanimować podczas eksploatacji?

Założenie projektowe były całkiem inne. Dobrze zatarta, utwardzona posypką i chemią krzemianową posadzka, estetyczna, błyszcząca i łatwa do utrzymania w czystości. To wszystko miało gwarantować wysoką odporność na ścieranie posadzki betonowej.

Czy zawinił słabej jakości beton użyty do wykonania? Zastosowanie betonu od zbyt niskiej klasie? Czy można zwalić winę na skład czy konsystencję mieszanki betonowej? A może winny był skurcz betonu? Może to efekt niewłaściwego przygotowania podłoża?

Z poprzedniego artykułu wiecie, że firma posadzkarska i średnio tę posadzkę zatarła i użyła innego preparatu do impregnacji, a samo jego rozłożenie pozostawiło wiele do życzenia. To skutkowało tym, że posadzka jest chłonna, bardzo łatwo łapie brud, ciężko ją utrzymać i nie wygląda. Jest matowa i nie estetyczna. Nie takiego wykończenia wierzchniej warstwy posadzki spodziewał się Inwestor. A z pewnością nie jest zwieńczeniem całej inwestycji. Tym bardziej, że nie mówimy o posadzkach w budynkach mieszkalnych. To posadzka przemysłowa, która ma na siebie zarabiać.

Już w początkowej fazie użytkowania stan wykonanych posadzek betonowych się pogarszał. Pojawiła się uzasadniona obawa, że za chwilę, trzeba będzie je remontować. Że pojawią się uszkodzenia i trzeba bezie wzywać specjalistyczną firmę od naprawy posadzek przemysłowych. A to oznaczałoby wyłączenie na jakiś czas z użytkowania posadzki, a tym samym całego obiektu, co naraziłoby Inwestora na spore straty finansowe. A przecież Inwestor oczekiwał podłogi przemysłowej o odpowiednich parametrach.

Jak Inwestor zabrał się za rozwiązanie problemu?

Inwestor nie zna się na posadzkach, bo prowadzi biznes w zupełnie innej branży. Początkowo nie wiedział, gdzie szukać pomocy. Dlatego zdecydował się na krok, na który wielu Inwestorów raczej by się nie zdecydowało. Zadzwonił do Wykonawcy płyty betonowej, który przegrał tę posadzkę z tańszym konkurentem. Czy było mu głupio? Możliwe! Czy musiał schować swoją dumę do kieszeni? Niewykluczone. Na pewno nie była to dla niego komfortowa sytuacja. Z pewnością liczył się również z odmową chociażby z pobudek ambicjonalnych…

Jak zareagował ten Wykonawca? Spławił Inwestora? Zgasił go tekstem: chciałeś być cwany, w ząbek czesany, to teraz gnijesz brachu w błocie pochowany? Odpowiedział z dziką satysfakcją: trzeba było uważać!

Nie! Bo nasz bohater-posadzkarz prowadzi biznes od wielu lat i nigdy się nie obraża. Błędy się zdarzają. Każdy może zostać omamiony opowieściami z mchu i paproci o legendarnej jakości i niskiej cenie. Magia excela na zielono niestety mocno przemawia do wielu Inwestorów. To również okazja, aby powrócił na przegraną wcześniej inwestycję i pomógł Inwestorowi, nie za darmo!

Jak wykonawca reanimował posadzkę?

Zanim przejdziemy do procedury naprawczej kilka słów o stanie posadzki. Posadzka została zaimpregnowana impregnatem akrylowym, który dobrze wiąże się ze  świeżym betonem. Oznacza to jednak, że nie da się go łatwo usunąć z posadzki.

Dodatkowo trudność polegała na tym, że impregnat wchłoną się nierównomiernie – miejscami pozostał na powierzchni posadzki, a miejscami posadzka wyglądała tak, jakby go tam nie było. Posadzka miała różne odcienie szarości.

Trzecia trudność polegała na tym, że Inwestorowi nie zależało na zbytnim otwieraniu posadzki i ekspozycji kruszywa z posypki. Dlatego należało dobrać taką metodą naprawczą, która rozwiąże wszystkie trzy kwestie za jednym podejściem. I jak myślicie, udało się?

Metoda naprawcza dla posadzek betonowych

Nasz posadzkarz ma spore doświadczenie w naprawie takich dobrych i tanich posadzek. Dobrał odpowiednie narzędzia diamentowe pod szlifowanie i polerowanie posadzki. Mechanicznie usunął cały impregnat. Następnie zastosował preparat krzemianowy, który pierwotnie miał na nią trafić. Później domknął ją na tyle mechanicznie, aby uzyskać estetyczny wygląd i pięknym, marmurkowy połysk. Zrobił to, czego jego konkurent nie zrobił. I teraz to gotowa posadzka się prezentuje. W końcu ktoś nadał jej wygląd nowej posadzki betonowej.

Pamiętajmy jednak, że jest to ciągle posadzka betonowa. Polerowanie betonu nie spowoduje pojawienie się odporności na większość substancji chemicznych, kwasów organicznych itp. To można uzyskać przez dodanie dodatkowej warstwy posadzki – posadzkę żywiczną.

Podsumowanie

Tego wszystkiego można było jednak uniknąć minimalizując ryzyko związane z wykonaniem podłogi betonowej w serwisie samochodowym od samego początku projektując inne rozwiązanie. Jakie rozwiązanie posadzkowe do serwisu samochodowego jest lepsze? Mniej ryzykowne? Bardziej praktycznie? I dające znacznie większą wartość dla Inwestora niż różnica w cenie którą trzeba dopłacić w porównaniu z posadzką betonową? O tym dowiecie się z kolejnego artykułu, gdzie omawiamy kwestie doboru posadzki do serwisu samochodowego.



ARTYKUŁY NA BLOGU

Więcej ciekawych materiałów na naszym kanale YouTube

Zobacz także

Zaremba Posadzki na Facebooku