Blog

Oczekiwania klientów w zakresie posadzek przemysłowych


renowacje naprawianie starych posadzek betonowych

Coraz częściej pojawiają się na rynku Inwestorzy o dość mocno sprecyzowanych oczekiwaniach w stosunku do firm wykonawczych, nie tylko posadzkarskich. Chodzi o proponowanie technologii wykonania robót, w przypadku posadzkarzy: proponowania technologii wykonywania nowych posadzek przemysłowych, a w zasadzie przede wszystkim, napraw starych i zniszczonych posadzek.

Firma wykonawcza jest od wykonywania, a nie projektowania

Szanowni Państwo Inwestorzy, Wykonawca nie jest od tego. W zależności od stażu na rynku liczonego w latach, wyrażonego ilości wykonanych realizacji i stopnia ich skomplikowania możemy powiedzieć, że Wykonawca dysponuje określoną wiedzą i doświadczeniem w zakresie wykonywania posadzek. Natomiast to, czy posadzka wytrzyma zadane obciążenia statyczne i dynamiczne, czy dana technologii się nada i spełni oczekiwania Inwestora jest domeną projektanta i/lub konstruktora, zwłaszcza jeśli mówimy o warstwie nośnej jaką jest przeważnie płyta betonowa.

Jakby to wyremontować Panowie?

Tendencja do kierowania oczekiwań do niewłaściwego adresata szczególnie mocna jest w przypadku napraw, remontów posadzek i adaptacji starych obiektów do nowych zastosowań. Przykładowo klient prowadzi działalność w obiekcie wybudowanym na przełomie lat 60/70 czyli jak to się mówi – „Późny Gomułka/Wczesny Gierek”. Nasi rodzice jeszcze pamiętają jak się wtedy budowało. Budowało się na sztukę, dla 300% normy, z „hasia”, a cement jako materiał pożądany i deficytowy zamiast w posadzkach i podłożach zakładów przemysłowych lądował w fundamentach, wieńcach, nadprożach i zaprawach wykorzystywanych do budowy domów prominentnych działaczy Jedynie Słusznej Partii.

Oczywiście, dzisiejsi Inwestorzy nie mają na to żadnego wpływu. Objęli, kupili, przejęli zakłady z tzw. dobrodziejstwem inwentarza. A ten inwentarz ma już swoje lata i niestety się sypie. Odwiedzając polskie zakłady, magazyny, hale produkcyjne, fabryki obserwujemy jak bardzo polska produkcja poszła do przodu. Produkujemy w europejskich warunkach na wszystkie rynki świata. W niektórych branżach jesteśmy światowym liderem, więc i wymagania co do warunków produkcji mamy coraz większe. Ale pewny rzeczy nie da się przeskoczyć.

Zdrowy rozsądek, również w przypadku posadzek

Zadziwiające jak wielu Inwestorów sprawia wrażenie jakby nie dopuszczali do siebie myśli, że wszystko co ma przetrwać lata musi być wykonane na solidnym fundamencie. Patrzą na te swoje stare, wytarte, zdezelowane, wielokrotnie łatane, sypiące się posadzki i mówią: Pan zaproponuje jakąś technologię naprawczą, tylko wie Pan, taką, żebym miał spokój z posadzkami na lata. Nie zależy mi na tym, żeby Pan tylko wykonał robotę, skasował, a ja za kilka lat zostanę z problemem z tymi posadzkami, bo to z Pana strony będzie nieprofesjonalne…

Patrzę na to próchno pod stopami, słucham uważnie potrzeb mojego rozmówcy i jestem coraz bardziej skołowany. No to albo wywalamy to badziewie, przygotowujemy solidną podbudowę (zgodnie z projektem), wykonujemy nową płytę posadzkową (godnie z projektem) i dajemy na nią gwarancję, albo wykonujemy jakąś protezę bez gwarancji i liczymy na to, że będzie to przez kilka lat funkcjonowało. Nie ma innej drogi. W kwestii posadzek nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Co ciekawe, Ci sami Inwestorzy mają zupełnie inne, bezkompromisowe podejście do maszyn na których produkują swoje wyroby. Ja wiem, że posadzki w firmach nie zarabiają, ale są warunkiem koniecznym, aby bezpieczna produkcja o określonej jakości, czy inne procesy, takie jak magazynowanie, mogły się bezproblemowo odbywać.

Tak naprawdę w rachubę wchodzi tylko opcja nr 1, bo w niej wszystko jest mierzalne, projektowe i do wykonania zgodnie z założeniami. W opcji nr 2 czai się tak wiele zagrożeń, że nie warto się nawet w ta stronę kierować. Nie wspomnę już o tym, że dobieranie technologii to proces odpowiedzialny i kosztowny.

Kto zapłaci za dobór technologii? Za wykonanie badań podłoża – odwiertów i testów wytrzymałości na ściskanie i zginanie, które pozwolą określić nośność płyty i jej zdolność do znoszenia panujących na zakładzie obciążeń? Kto zapłaci za wykonanie testów pull-off na odrywanie? To kluczowe badania potrzebne do określenia, czy dane podłoże kwalifikuje się do zastosowania technologii żywicznych. Kto zapłaci za wykonanie kilku pól próbnych w różnych technologiach (sprzęt, materiały i robociznę), aby ocenić ich przydatność  możliwości wykonawcze? A co w przypadku, gdy płyta posadzkowa składa się z wielu pól dylatacyjnych (np. o powierzchni około 4 m2 każde), które już na pierwszy rzut oka są niejednorodne i wykonywanie próby na jednym polu nie daje się w żadnym razie odnieść do pozostałych pół? Co później Wykonawca ma powiedzieć Inwestorowi: dziwne, a na polu próbnym wyszło?

Na czym polega profesjonalizm wykonawcy posadzek?

A teraz najlepsze. Nawet jeśli w końcu uda się znaleźć rozsądny kompromis cenowo-technologiczny i wykonać taką naprawę, to i tak niczego nie można zagwarantować, gdy podłoże jest słabe. Można je wzmacniać w granicach cenowego rozsądku, a i tak może nie wytrzymać, pęknie, zarysuje się itd. W takim przypadku wszelkie ustalenia, zapewnienia Inwestora o tym, że jest świadomy jaki był stan wyjściowy posadzek, z jaką piaskownicą mieliśmy do czynienia przestają mieć znaczenie. Nawet jeśli zapisaliśmy to sobie w umowie. Nagle Inwestor jakby dostawał amnezji – przestaje pamiętać od czego wychodziliśmy – „Panie Wykonawco, no nie zwalajmy teraz wszystkiego na podłoże… Przecież zdecydował się Pan to naprawiać, to Pan tu jest profesjonalistą, a nie ja”. Tak, jestem i moim obowiązkiem jest poinformować Inwestora o wszystkich ryzykach, a gdy je zaakceptuje przystąpić do naprawy lub odmówić jej wykonania, jeśli Inwestor tego ryzyka nie akceptuje i próbuje ja na mnie przerzucić.

Recepta na udaną posadzkę

A zatem, jaki jest niezawodny przepis na zadowolenie z posadzek przemysłowych w swojej firmie? Trzeba obniżyć o połowę swoje oczekiwania i podwoić budżet, wtedy będzie Inwestora stać na projektanta, wysokiej jakości materiały i doświadczonego, sprawdzonego wykonawcę posadzek przemysłowych. Będzie go stać na święty spokój z posadzkami na długie lata.

Autor: Paweł Kresso

Zobacz także: